13:49 | Posted in , , , , , , ,


Poznajcie Koko. Miejsce zamieszkania Kin Pun. Dewiza zyciowa: zrobic wszystko, zeby klient byl z jego uslug zadowolony! Bo zadowolony klient to dobra renoma firmy i kolejni klienci. Zdecydowany zwolennik marketingu szeptanego.

Odebral nas z autobusu zaraz po przyjezdzie do Kin Pun, zaprowadzil do hotelu i w zasadzie nie opuszczal do konca pobytu ;) Mial cudowny dar pojawiania sie wtedy kiedy byl potrzebny. Trzeba bylo znalezc dworzec autobusowy - Koko pokaze, zaprowadzi. Ogladamy, rozwazamy zakup suszonych owocow - doslownie wyrasta spod naszej pachy i podpowiada, ze drogo a tu i tam mozna kupic taniej. Przygladamy sie procesowi wytwarzania ulicznych nalesnikow - zjawia sie i opowiada krok po kroku. Wskazuje restauracje, w ktorej mozemy zjesc bo smacznie i okazuje, ze ma racje a my jemy pierwszy dobry posilek po oslawionym, fatalnym w Yangonie.
Najbardziej zaskakuje nas wieczorem. Ma zalatwic chlopakom birmanska whiskey (bo jako Tubylec dostaje preferencyjna cene). Spodziewamy sie klasycznego przekazania butelki przed bungalow, ale nic z tych rzeczy! Po przyjsciu do hotelu zastajemy 'nakryty' na tarasie jednego z bungalow stol, szklaneczki i Koko z przewieszona przez ramie serweta (niczym kelner w pieciogwiazdkowej restauracji) zaprasza do degustacji ;)
Na odchodnym dostajemy od niego kisc bananow.



Tutu. Miejsce zamieszkania: Kalaw. Zawod wykonywany: przewodnik - trekking w i wokol Kalaw oraz Kalaw - Inle Lake (trzy dniowy).

Bardzo sympatyczna i ciepla osoba. Matka dwojki dzieci (syn, corka). Pozostaje w zaaranzowanym zwiazku malzenskim z mezczyzna, ktorego nie kocha. O mezu mowi - 'lazy' (leniwy), nie pomaga, nie pracuje, zdarza mu sie bic dzieci. Pewna, ze nie chce podobnej przyszlosci dla swoich dzieci. Szczerze ucieszona na wiesc o uwolnieniu bohaterki narodu i jej spotkaniu z synem.



Winsan. Miejsce zamieszkania: Mandalay. Zawod wyuczony: fizyk. Zawod wykonywany: taksowkarz (blue taxi). Dobra znajomosc jezyka angielskiego.
Taxi dzierzawi od Niemcow. Rocznie kosztuje go to 200$ plus oplata rzadowa - 100$.
Oficjalna cena paliwa: 1000k/litr (na czarnym rynku 1500k/litr). Daje sie z tego wyzyc, ale nie stac go na samodzielne mieszkanie - mieszka na stancji, u kumpla i jego rodziny. Moglby pracowac jako fizyk (prace mialby zapewniona), ale dla rzadu pracowac nie chce. Wypracowal sobie plan omijania rzadowych oplat podczas przewozu turystow.

Comments

0 responses to "Birmanczycy - zyczliwy narod"