Notatki pisane z hamaka 8-ego pietra naszego Hostelu, z widokiem na mieniaca sie
w sloncu Shwedagon Pagode.
Pobudka ok 8:00 rano (dla niektorych ok 07:00 rano bo zegarek na komorce wciaz
wskazywal czas tajski ;) a birmanski cofamy o ok 30min ;)
Sniadanie na tarasie obfite jak na birmanskie warunki (spotkany Angliki Polka opowiadali
o zjedzonym toscie i jajku): grzanki, omlet, frytki(!), warzywa smazone, ryz zapiekany,
swieze owoce, rozne rodzaje dzemow, kawa, herbata, soki (dziwne) do wyboru (do koloru ;) ).
Potem spacer na Scott Market (Bogyoke) celem wymiany waluty. Niezbyt dobrze czulismy sie
z tym faktem... o ilez prostsze wydaje sie wybranie pieniedzy z bankomatu, ktore dla nas
jest w zasadzie czynnoscia naturalna. Zaslyszane historie okazaly sie prawdziwe i jako nieliczni
biali w tym miejscu zostalismy kilkukrotnie zaczepieni konspiracyjnie wyszeptanym pytaniem
"change money?". Dla niewtajemniczonych oficjalny kurs to 7 kyatow za 1$, na lotnisku
w oficjalnym kantorze (chyba jedynym w tym kraju?) dostaje sie pewnie kolo 450 kyatow
za 1$ - nam udalo sie uzyskac 875kyatow/1$ i bylismy lekko zawiedzeni (liczylismy
na 950-1000). Wszystko dokladnie przeliczylismy i "bogatsi" w naprawde gruby portfel
pelen birmanskich kyatow ruszylismy do Shwedagon Paya.
Uwaga na cinkciarzy spod Sule Paya daja troche lepszy kurs ale robia niesamowite zamieszanie
i trzeba naprawde mocno, mocno uwazac na kazdy ich ruch i otrzymany pieniadz. Poza tym
robia problemy z banknotami z ktorymi nikt inny nie ma problemu (u nas przyczepili sie do
serii HB naszej "stu dolarowki"). Same wymiany mocno stresowaly naszych chlopcow ;)
Paya (birmanska nazwa pagody) bez dwoch zdan zasluguje na miano najpiekniejszej jaka
do tej pory widzielismy. Mocno "na bogato" jakby to powiedziala Lucy ;) 79 569 diamentow
i innych kamieni szlachetnych, 3154 zlotych dzwonow, jest tutaj wiecej zlota niz w angielskim
banku narodowym to tylko niektore z oszalamiajacych faktow. Wszystko lsni tak, ze nie
sposob na to patrzec w przedpoludniowym sloncu. Kompleks jest ogromny wiec warto na
calosc przeznaczyc kilka godzin i rozwazyc ponowne przyjscie wieczorem (zachowujac
nalepke z pierwszego wejscia mozna to zrobic za darmo). Wymeczeni piekacym sloncem
taksowka ruszylismy w strone Sule Pagody na lunch. Po doswiadczeniach poprzedniego
wieczoru skorzystalismy z podpowiedzi Lonely Planet - 999 Shan Noodle Shop.
Wonton swietny za lekko ponad dolara! Potem kawa i ciastko w podrobce Starbucksa
(zdecydowanie lepsze w wydaniu zachodnim!).
Zar lejacy sie z nieba przegonil nas do hotelu i niezbyt odleglej kafejki internetowej.
Internet "dziala" ale ekstremalnie wolno. Mamy wrazenie, ze cale miasto korzysta
z jednego modemu...O zalogowaniu sie na bloga nie ma mowy nie mowiac o dodaniu zdjec.
Wpisy powstaja przez maila dzieki uprzejmosci Wieslawa T ;) beda wrzucane w odpowiednie
miejsce (miejmy nadzieje :) ).
Plan na wieczor to lunch w okolicach Shwedagon Paya i spacer po kompleksie. Wybor padl
na Hla Myanma Restaurant znow za namowa Lonely Planet. Drugi i prawdopodobnie ostatni raz!
Polecamy wszystkim lubujacym sie w dziwnosciach kulinarnych: woda z blotem 1500 kyatow,
watroba aligatora 4000 kyatow, talerz zieleniny ze skislymi kielkami 2000kyatow. Ogolna ochyda
no i niestety Gong Pa bardzo, bardzo niezadowolona ;)
Wszystko to wynagrodzil widok Shwedagon Pagody o zmroku! Polecam!
Plan na najblizsze dni to Golden Rock, Bago (przejazdem), Kalaw (treking prawdopodobnie
do Inle Lake). Nie mamy pojecia kiedy bedzie dostep do netu. Byc moze w Mandalay a byc
moze dopiero na sam koniec wyjazdu znowu w Yangonie.
10:43 |
Posted in
Birma,
Bogyoke Market,
Hla Myanma Restaurant,
Shwedagon Paya,
wymiania dolarow na kiaty,
Yangon
��
Comments
Etykietki
Birma
(17)
Myanmar
(13)
Yangon
(4)
Bogyoke Market
(3)
Kalaw
(3)
China Town
(2)
Inle Lake
(2)
Kin Pun
(2)
Mandalay
(2)
Shwedagon Paya
(2)
Trasa Yangon - Chaung Tha Beach
(2)
wymiania dolarow na kiaty
(2)
Amarapura
(1)
Bagan
(1)
Bago
(1)
Bangkok
(1)
Birma info praktyczne
(1)
Blue Taxi
(1)
Budda
(1)
Golden Rock
(1)
Grzegorz Torzecki
(1)
Hla Myanma Restaurant
(1)
Iwa city
(1)
Khao-San Rd
(1)
Koko
(1)
Lonely Planet
(1)
Mandalay Hill
(1)
Min Tha teatr
(1)
Nay Pyi Taw
(1)
Pathein
(1)
Sagaing city
(1)
Shwe Ya Min Hotel
(1)
Tajlandia
(1)
Tutu
(1)
Vinsan
(1)
White House Guesthouse
(1)
White House Hotel
(1)
Winsan
(1)
apteczka w azji
(1)
bout tour po Inle Lake
(1)
etyka
(1)
galeria
(1)
historia Birmy
(1)
jalbum
(1)
junta
(1)
junta wojskowa
(1)
klasztor mnichow
(1)
komunikacja miejska Bangkok
(1)
lot do Birmy
(1)
most tekowy
(1)
plan
(1)
rowery w Bagan
(1)
sylwester w Bangkoku
(1)
treking
(1)
trekking
(1)
tuk tuk
(1)
wiza do Birmy
(1)
zdjecia
(1)
Kyaty/Kiaty
Yangon:
1$ = 875 kyatow
Mandalay
1$ = 860 kyatow
Bagan
1$ = 820 kyatow
1$ = 875 kyatow
Mandalay
1$ = 860 kyatow
Bagan
1$ = 820 kyatow

0 responses to "YANGON (14.12.2010)"