14:34 | Posted in , , ,
Jestesmy juz w drodze do Warszawy na lotnisko, wiec w telegraficznym skrocie:

Zgodnie ze starym pilkarskim powiedzeniem - wygrywajacego skladu sie nie zmienia. Jedziemy w czworke, ktora przejechalismy wzdluz Wietnam (www.wietnam2010.pl). Kolejno:

- Shon Dao
- Gong Pa
- Klim Pao
- Kacu Warung

Ruszamy przez Warszawe, Kijow i Bangkok do Yangunu.

Bilety kupowalismy juz w maju, miesiac po naszym powrocie z miesiecznej wizyty w Wietnamie. Trafilismy na naprawde solidna promocje i calosc Wawa-Kijow-Bangkok-Kijow-Wawa kosztowalo nas to w sumie okolo 1600zl. Linia Aerosvit. Sam lot jest dosc dobrze zaplanowany bo mamy tylko 2h na przesiadke w Kijowie.

W Bangkoku wyladujemy w niedziele o 4:30 rano lokalnego czasu. Planow w zasadzie nie mamy a bedziemy mieli na Bangkok ponad 2dni. Bedziemy improwizowac :)

Nastepnie juz lot Air Asia do Yangunu, 16 dni w Birmie i powrot przez Bangkok (znowu 3 dni) do Warszawy.

Nauczeni ostatnimi wyjazdami ponownie zminimalizowalismy nasze bagaze. Kilka tshirtow, krotkie spodenki, japonki i jestesmy gotowi :)

Nasz bagaz jest jednak ciezszy niz by sie to moglo wydawac. Z Wroclawia wzielismy troche pierdolek, ktore mamy zamiar rozdawac dzieciom w wioskach - notesiki, dlugopisy, kredki, jakies male ksiazeczki, latarki na dynamo, itd itd.

W tym miejscu chcielibysmy bardzo podziekowac Krzysiowi Szymoniakowi z Biura Promocji Miasta, ktory dostarczyl nam pelna reklamowke wroclawskich gadzetow. Na pewno trafia do potrzebujacych osob!

Jesli chodzi o kwestie zdrowotne to nasza apteczka wzbogacila sie dosc mocno przed wyprawa. Wzielismy wszelkie niezbedniki (przeciwbole, cos na zoladek, oparzenia, plastry, opatrunki) do tego dolozylismy tez strzykawki i igly (na wszelki wypadek), antybiotyki (doksycyklina) no i glowny punkt programu czyli Malarone. Choc lekow nie mamy zamiaru uzywac to jednak przed Malaria chronic bedziemy sie raczej juz od Yangunu (Rangunu). W tym celu potrzebne jest nam okolo 25 tabletek na glowe (2 dni przed rozpoczyna sie 'kuracje' a konczy sie 7 dni po opuszczeniu strefy zagrozonej). Warto powiedziec, ze Malarone nie jest produktem tanim. Dlatego bardzo dziekujemy Beacie z www.hoparoundtheglobe.com, ktora uzyczyla nam swoje niezuzyte opakowania!
��

Comments

0 responses to "Startujemy"